Kawałek starego szlauchu, hubę i kawałek obtłuczonego detalu (prawdopodobnie gruzu z terenu budowy stadionu) + mnóstwo zdjęć w tym seria z zabaw na łańcuchu wiszącym pod mostem Poniatowskiego. Gdyby nie on odeszli byśmy z niczym, dzięki łąńcuchowi mieliśmy zielone światło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz